Technologie

Legia Warszawa w EA FC 27 - polski stadion wreszcie wygląda jak z transmisji telewizyjnej

Najnowsza odsłona serii EA FC wprowadza wiernie odwzorowany stadion Legii Warszawa. To pierwszy taki przypadek w historii serii dla polskich obiektów, choć nie bez pewnych niedociągnięć.

4 min czytania

Zazdroszczę kibicom Legii Warszawa. Ich stadion w EA FC 27 wygląda jak w telewizji
Zazdroszczę kibicom Legii Warszawa. Ich stadion w EA FC 27 wygląda jak w telewizji

Jeden z profili na Facebooku przypomniał niedawno, jak potraktowano Wisłę Kraków w grze FIFA 2003. Nie sposób podać nazwy tego konta, bo taka jest natura Facebooka - trudno odnaleźć po czasie coś, co się wcześniej widziało, a sam wpis autorowi zniknął. Sedno historii było jednak takie, że Białą Gwiazdę w tamtej edycji zignorowano w iście macoszy sposób - i to nawet łagodne słowa. Napastnik Tomasz Frankowski został wystawiony na pozycji bramkarza, skrzydłowy Kalu Uche wylądował w obronie, a Maciej Żurawski w ogóle nie znalazł się w składzie.

Ta anegdota budzi mgliste wspomnienia - być może rzeczywiście tak to wyglądało. Można by uznać, że to przykre doświadczenie zostało wyparte z pamięci, choć równie prawdopodobne jest, że wcale nie odczuwano tego jako tragedii. Do takich rzeczy po prostu się przywykało. Polska liga w serii FIFA jeszcze nie istniała, a do gry trafiały tylko pojedyncze kluby. Nic zatem zaskakującego, że nikt się specjalnie nie postarał - liczyło się to, że w ogóle można było zagrać Wisłą Kraków, drużyną szczególnie sympatyczną dla autora, tym bardziej że prezentowała atrakcyjny styl gry.

Przełom nastąpił z edycją oznaczoną numerem 06 - wtedy pojawił się nie tylko polski komentarz, ale również nasza rozgrywka ligowa, funkcjonująca jeszcze pod szyldem Idea Ekstraklasa. Do dziś pozostaje w pamięci radość z powrotu do domu z tą właśnie częścią jako prezentem urodzinowym - momentem przełomowym dla każdego polskiego fana gry.

Mimo tego postępu Ekstraklasa długo pozostawała w cieniu bogatszych, zachodnich lig. Zespoły miały już licencje, ale stadiony wciąż były fikcyjne, a twarze cyfrowych zawodników jedynie z grubsza przypominały prawdziwych piłkarzy.

Nawet dodatek DLC poświęcony Euro 2012 zrobiono bez większego zaangażowania. Polskie stadiony, na których rozgrywano mistrzostwa, wprawdzie się w nim znalazły, lecz cała zawartość prezentowała słabą jakość wykonania.

Stadion Legii w EA FC 27

Na pełne uznanie polskich rozgrywek pod kątem odwzorowania boisk trzeba było czekać naprawdę długo. Wreszcie w najnowszej odsłonie serii trafił do gry stadion Legii Warszawa. Choć dla polskiego kibica to wydarzenie o dużym znaczeniu, można mieć do tego wyboru drobne zastrzeżenia.

Nasuwa się pytanie, czy sensowniejszym kandydatem nie byłby obiekt należący do Lecha Poznań. To przecież aktualny mistrz Polski, uczestnik europejskich pucharów, a sam stadion w Poznaniu robi ogromne wrażenie. Ten należący do Legii również zasługuje na pochwałę - co można przyznać nawet mając sympatie łódzko-warszawskie po drugiej stronie sporu - jednak pod względem wyników sportowych warszawska drużyna raczej ostatnio nie błyszczy.

Popularności Legii nikt nie odmówi - to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i medialnych klubów w kraju. Można jednak mieć wrażenie, że akurat teraz taki honor bardziej należał się Lechowi niż Legii, choć to raczej drobna uwaga na marginesie. Najważniejsze, że polski stadion w końcu zaistniał w grze i być może otworzy drogę do tego, aby cała Ekstraklasa trafiła do serii EA FC - nie tylko jako zestaw drużyn, ale też jako komplet obiektów, na których rozgrywane są mecze. A polskie stadiony prezentują się naprawdę imponująco.

A jak wypada stadion Legii w EA FC 27? Jak w telewizji

Rozgrywanie polskiego klasyku, czyli prawdziwych derbów Polski między Legią a Widzewem, zyskało dzięki temu dodatkowego kolorytu. Obiekt odtworzono z dużą wiernością, a odbiór jest taki, jakby patrzyło się na relację telewizyjną. Piłkarzy wychodzących na boisko wita efektowna, podwieszana oprawa znana jako "Żyleta". Trybuna jest gęsto oflagowana, a wśród flag znalazły się nawet te wzorowane na realnych sztandarach kibiców. Uśmiech wywołuje jednak widok angielskich transparentów - choć autor nie jest ekspertem od flagowania sektora "Żylety", ma wrażenie, że anglojęzycznych napisów w rzeczywistości tam nie brakuje. Można żartobliwie założyć, że na ten konkretny mecz zjechał się fan club z Londynu.

Twórcy cyfrowego stadionu zwrócili uwagę na detale, jak choćby lokalizację sektora gości, umieszczonego tam, gdzie faktycznie się znajduje. Sympatycznym akcentem jest herb Warszawy, który - podobnie jak w realiach - zdobi szklaną elewację obiektu.

Czego wciąż brakuje? Zapewne nie tylko kibice Legii chcieliby usłyszeć przedmeczowe wykonanie utworu "Sen o Warszawie". Nie ma też żadnych przyśpiewek, na które mogą liczyć fani zagranicznych lig i klubów.

Ogólny efekt jest jednak solidny - mecze Legii na własnym stadionie prezentują się na poziomie zbliżonym do wirtualnych spotkań lig hiszpańskiej, angielskiej czy niemieckiej. Powstaje wrażenie obcowania z prawdziwą transmisją telewizyjną, a kibice Ekstraklasy nie będą mieć żadnych wątpliwości, na jakim obiekcie toczy się rozgrywka.

Szkoda tylko, że to wciąż jedyny polski stadion w grze. Nie ma jednak tego złego - pokonanie Legii na wyjeździe, na tak dobrze odwzorowanym obiekcie, staje się dodatkową przyjemnością.

Źródło: Spider's Web