Technologie

Koniec Blu-ray w PlayStation? Sony miałoby postawić na kartridże

Według nieoficjalnych doniesień kolejna konsola stacjonarna Sony oraz nowy sprzęt przenośny mogłyby zrezygnować z płyt na rzecz modułów pamięci flash. Na razie to wyłącznie spekulacje, bo firma nie ujawniła żadnych szczegółów dotyczących następcy PS5.

3 min czytania

PlayStation 6 i PSP 3 porzucą Blu-ray na rzecz kartridży?
PlayStation 6 i PSP 3 porzucą Blu-ray na rzecz kartridży?

Pojawiły się nieoficjalne sygnały, że Sony planuje istotnie zmienić sposób, w jaki gracze będą kupować gry na przyszłych konsolach. Mowa o PlayStation 6 oraz nieoficjalnie nazywanej PSP 3 konsoli przenośnej - obie miałyby zamiast płyt Blu-ray korzystać z kartridżów opartych na pamięci flash. Pomysł zakłada, że ten sam nośnik dałoby się uruchomić zarówno w urządzeniu podłączonym do telewizora, jak i w wersji mobilnej. Firma na razie milczy w tej sprawie - nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia nowego formatu nośników ani szczegółów dotyczących następcy PS5. Pewne jest natomiast to, że Sony planuje zakończyć produkcję płyt z nowymi tytułami na PlayStation od stycznia 2028 roku.

Czy płyty Blu-ray odejdą do lamusa?

Temat ewentualnego powrotu do kartridżów nagłośnił francuski portal Generation-NT, który powołał się na doniesienia dotyczące przyszłego sprzętu japońskiego giganta. Z tych informacji wynika, że nośniki optyczne mogłyby zostać zastąpione kompaktowymi modułami opartymi na pamięci półprzewodnikowej.

Najbardziej intrygującym aspektem całej koncepcji byłaby możliwość przenoszenia fizycznej kopii gry pomiędzy konsolą domową a urządzeniem mobilnym. Gracz mógłby wyciągnąć kartridż z PlayStation 6 i włożyć go do przenośnego sprzętu, aby grać dalej poza domem. Takie rozwiązanie wymagałoby jednak pełnej kompatybilności sprzętowej oraz programowej obu platform. Nie wiadomo też, czy na kartridżu znajdowałaby się cała gra, czy jedynie dane licencyjne wymagające dodatkowego pobrania zawartości. Sony nie opublikowało w tej sprawie żadnego oficjalnego komunikatu.

Jedna platforma dla dwóch konsol

Z nieoficjalnych przecieków wynika też, że przyszłe urządzenia miałyby bazować na podzespołach AMD - architekturze procesorów Zen 6 oraz kartach graficznych z serii RDNA 5. Przy takim scenariuszu obie konsole mogłyby odpalać gry stworzone pod wspólną platformę, a wydajność dostosowywałaby się do możliwości energetycznych danego urządzenia. Dla graczy wiązałoby się to z potencjalnie łatwiejszym przeskakiwaniem między rozgrywką na telewizorze a zabawą w trasie. Studia deweloperskie zyskałyby natomiast możliwość tworzenia jednej bazowej wersji produkcji zamiast przygotowywania osobnych wydań na każdy sprzęt z osobna.

Nowy nośnik jako broń przeciw piratom?

Jednym z powodów, dla których Sony miałoby rozważać zmianę nośnika, mogłoby być bezpieczeństwo. Kartridże wyposażone w układy kryptograficzne utrudniałyby kopiowanie gier oraz powstawanie nielegalnych wydań. Weryfikacja na poziomie sprzętu stanowiłaby dodatkową barierę obok mechanizmów ochronnych wbudowanych w samą konsolę. To jednak nie oznacza, że taki format byłby odporny na złamanie zabezpieczeń - zresztą wciąż istnieje też opcja dystrybucji cyfrowej. Rzeczywista skuteczność ochrony zależałaby od konkretnego projektu technicznego, a na ten temat nie ma na razie żadnych szczegółów. Osobnym problemem pozostawałby koszt wytwarzania kartridżów, szczególnie przy produkcji na dużą skalę w porównaniu z tłoczeniem płyt.

Na ten moment cała koncepcja wspólnego nośnika dla konsoli stacjonarnej i przenośnej to wciąż tylko ciekawa, lecz niepotwierdzona wizja przyszłości. Gdyby Sony rzeczywiście zdecydowało się pożegnać z płytami, musiałoby rozstrzygnąć, czy postawić wyłącznie na dystrybucję cyfrową, czy jednak zaproponować kolekcjonerom jakąś formę wydań fizycznych. Jasna odpowiedź pojawi się dopiero wtedy, gdy producent oficjalnie zaprezentuje szczegóły dotyczące kolejnej generacji swojego sprzętu.

Źródło: AntyWeb