iPhone Duo: Apple ułatwia naprawę składanego ekranu za 80 złotych
Apple zaprojektowało wewnętrzny wyświetlacz iPhone Duo tak, by zewnętrzną powłokę chroniącą panel OLED można było wymienić osobno i tanio. To nietypowe dla tej firmy podejście do naprawialności sprzętu.
Trwałość wewnętrznego ekranu to jedna z największych obaw towarzyszących składanym smartfonom. Apple zdecydowało się na rozwiązanie tego problemu w sposób, który do tej pory nie był kojarzony z filozofią firmy - w iPhone Duo zastosowano specjalną teksturę ekranu, którą będzie można wymienić szybko i niedrogo.
Wymienna powłoka ekranu - niski koszt naprawy
Smartfony typu foldable przyciągają uwagę i oferują realne korzyści użytkowe, ale mają też swoją piętę achillesową - zginany, wewnętrzny wyświetlacz. To właśnie ten element jest najbardziej podatny na uszkodzenia, ponieważ musi się regularnie zginać, a jednocześnie producenci nie mogą go wyposażyć w twarde zabezpieczenia znane z ekranów zewnętrznych, takie jak Ceramic Shield czy Gorilla Glass. W efekcie po kilkunastu miesiącach użytkowania na panelu często widać bruzdy, wybrzuszenia i mikrorysy, których praktycznie nie da się usunąć, a producenci nierzadko przestrzegają przed próbami naprawy we własnym zakresie, bo grozi to całkowitym zniszczeniem ekranu.
Na tym tle Apple proponuje inne podejście w swoim iPhone Duo. Firma nie obiecuje nadzwyczajnej odporności i niezniszczalności wyświetlacza, lecz stawia na możliwość prostej i niedrogiej wymiany warstwy, która ulega zużyciu. Szczegóły tego rozwiązania zdradziła Kate Bergeron, wiceprezes Apple odpowiedzialna za inżynierię sprzętową, podczas jednego z ostatnich wywiadów. Opisała ona konstrukcję 7,6-calowego panelu wewnętrznego, w którym zewnętrzna powłoka z matową nano-teksturą nie jest trwale połączona z panelem OLED.
Ta powłoka ma za zadanie nie tylko ograniczać odblaski i maskować załamanie obrazu w miejscu zawiasu, ale również działać jak mechaniczny bufor chroniący przed tarciem, uderzeniami oraz zużyciem powstającym podczas otwierania i zamykania urządzenia. W praktyce oznacza to, że w przypadku pojawienia się rys po roku czy dwóch latach użytkowania nie trzeba wymieniać całego wyświetlacza - wystarczy zastąpić zużytą powłokę nową.
To rozwiązanie przekłada się na realnie niższy koszt naprawy w porównaniu z wymianą całego panelu. Według oficjalnego cennika napraw AppleCare+ dla iPhone'a Duo, wymiana samej powłoki kosztuje 19 dolarów amerykańskich, czyli w przeliczeniu około 80 złotych. Dla porównania, wymiana całego ekranu w ramach tego pakietu wyceniona została na 99 dolarów.
Trzeba jednak zaznaczyć pewne zastrzeżenie - kwota 19 dolarów dotyczy wyłącznie osób korzystających z pakietu AppleCare+, który formalnie nie jest dostępny w Polsce, chyba że ktoś zakupił go za granicą - wtedy naprawę może wykonać autoryzowany serwis. Co więcej, sam proces wymiany powłoki jest dość skomplikowany i wymaga specjalistycznych narzędzi, dlatego usługę tę można wykonać jedynie w Apple Store lub u Autoryzowanych Partnerów. Nie ujawniono natomiast, ile wyniosłaby taka naprawa dla osób nieposiadających pakietu naprawczego od Apple.
Mimo tych niejasności, jest to ruch wyraźnie proklienckiego charakteru, a tego typu decyzje ze strony wielkich korporacji technologicznych nie zdarzają się zbyt często w ostatnich latach. Ma to szczególne znaczenie w kontekście tego, jak szybko składane telefony mogą tracić na estetyce i funkcjonalności z powodu naturalnego zużycia materiałów. Skoro użytkownicy wydają na taki sprzęt znaczne sumy, powinni mieć możliwość korzystania z niego pełnoprawnie przez wiele lat, bez irytujących defektów wizualnych - a możliwość wymiany powłoki ekranu z pewnością może w tym pomóc.
Źródło: AntyWeb


