Technologie

Internet z telefonu przez kabel działa lepiej niż przez WiFi — sprawdzam to na własnym przykładzie

Autor tekstu czekał na instalację światłowodu i musiał tymczasowo korzystać z internetu w smartfonie. Okazało się, że podłączenie telefonu kablem USB-C do laptopa dało bardziej stabilne połączenie niż klasyczny hotspot WiFi.

3 min czytania

Mam lepszy sposób na udostępnianie internetu z telefonu. Wybrałem... kabel
Mam lepszy sposób na udostępnianie internetu z telefonu. Wybrałem... kabel

Współczesny smartfon bez trudu zamienia się w przenośny router, dzięki któremu inne urządzenia - telefony, tablety czy laptopy - mogą korzystać z sieci komórkowej, nawet gdy same nie mają takiej możliwości. Standardowo taka funkcja opiera się na WiFi, jednak gdy liczy się przede wszystkim stabilność łącza, rozwiązanie bezprzewodowe okazuje się gorszym wyborem. Autor materiału poleca w takiej sytuacji sięgnięcie po kabel.

Zanim technik podłączy światłowód, trzeba korzystać z internetu w telefonie

W opisywanym przypadku mieszkanie wciąż nie ma dostępu do światłowodu - autor czeka na wizytę technika, który wykona instalację. Do tego czasu jedynym rozwiązaniem pozostaje łączenie się z siecią za pomocą mobilnego hotspotu w smartfonie.

Ponieważ autor korzysta z oferty z pakietem 120 GB miesięcznie, w której niewykorzystane dane kumulują się z kolejnymi okresami, limit transferu nie stanowi problemu. Na koncie zebrało się już blisko 1,5 TB internetu, co z łatwością powinno wystarczyć do momentu uruchomienia usługi światłowodowej.

Hotspot pozwala zachować stały dostęp do sieci. Obecne technologie mobilne są już na tyle rozwinięte, że prędkości pobierania w sieci komórkowej niewiele różnią się od tych oferowanych przez łącze stacjonarne. Sieci LTE i 5G potrafią bez trudu osiągać 200-400 Mb/s, choć rzeczywiste wartości zależą od lokalizacji, obciążenia infrastruktury oraz konkretnego operatora.

Hotspot WiFi kontra hotspot na kablu

Autor korzysta z iPhonea i MacBooka, dlatego łączenie się z hotspotem przebiega niemal bezobsługowo - komputer sam proponuje podłączenie do sieci telefonu, gdy nie wykryje aktywnego WiFi, bez potrzeby ręcznego włączania funkcji w ustawieniach.

Kłopot leży jednak w samej technologii WiFi, która nie zapewnia pełnej niezawodności - zwłaszcza gdy sygnał pochodzi z telefonu. W takim scenariuszu droga danych jest znacznie dłuższa: sygnał odbierany przez modem komórkowy smartfona trzeba jeszcze przesłać przez WiFi do urządzenia docelowego, które dopiero na końcu go odbiera.

W klasycznej sieci WiFi opartej na routerze dane trafiają bezpośrednio do odbiorcy. Dodatkowy etap przesyłu w przypadku hotspotu z telefonu generuje więc straty i zwiększone opóźnienia. Kabel eliminuje ten problem, bo dane nie muszą już wędrować bezprzewodowo z telefonu do komputera.

Rezultat to niższa stabilność połączenia bezprzewodowego. Na początku korzystania z mobilnego hotspotu przez WiFi autor regularnie napotykał opóźnienia oraz sytuacje, w których internet formalnie działał, ale strony i usługi nie chciały się połączyć. Test prędkości na sieci LTE z wykorzystaniem WiFi dał następujące wyniki:

  • pobieranie: 68,45 Mb/s
  • wysyłanie: 16,11 Mb/s
  • opóźnienie: 38 ms

Na papierze te liczby powinny wystarczać do normalnej pracy i przeglądania internetu. Rzeczywistość okazała się inna - autor zmagał się z niestabilnością, treściami, które nie chciały się wczytać, oraz ogólnymi spowolnieniami. Zdecydował się więc na test połączenia przewodowego, podłączając telefon do laptopa kablem USB-C. Efekt przerósł oczekiwania - prędkości i stabilność na LTE poszły w górę:

  • pobieranie: 77,86 Mb/s
  • wysyłanie: 10,22 Mb/s
  • opóźnienie: 28 ms

Ciekawe, że prędkość wysyłania przy hotspocie WiFi była wyższa, jednak kluczowe znaczenie miał niższy ping - opóźnienie spadło do 28 ms. Wzrosła też ogólna stabilność łącza. Podczas gdy hotspot bezprzewodowy generował ciągłe spowolnienia, połączenie kablowe działało płynnie, przypominając stabilność światłowodu.

Wyniki mogłyby być jeszcze lepsze, gdyby nie fakt, że telefon ma na stałe wybraną preferowaną sieć LTE zamiast 5G. W okolicy autora sieć 5G teoretycznie zapewnia pobieranie na poziomie 300-400 Mb/s, więc potencjał do wzrostu istnieje. Prędkość rzędu 80 Mb/s w pełni jednak zaspokaja jego potrzeby - dla autora ważniejsza od surowej prędkości jest stabilność, a tę gwarantuje mu właśnie LTE.

Źródło: Spider's Web