Google wyjaśnia, co czeka posiadaczy Chromebooków po starcie Googlebook OS
Firma zaktualizowała dokument dla administratorów szkół i firm, opisując przyszłość obecnych laptopów po zaprezentowaniu nowej platformy. Choć wsparcie ma trwać, sprawa nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać.
23 września Google zaktualizowało dokumentację przeznaczoną dla administratorów szkół i firm korzystających z Chromebooków. To właśnie w tym miejscu firma zdradziła, jak będzie wyglądać los obecnych urządzeń po debiucie niedawno zaprezentowanej platformy. Z opisu wynika, że Chromebooki nie zostają odstawione na boczny tor, a producent zapowiada dostarczanie aktualizacji zgodnie z wcześniej ustalonymi okresami wsparcia. Problem w tym, że wspomniana data 2034 roku komplikuje sprawę w przypadku nowszych modeli sprzętu.
Dziesięć lat wsparcia ChromeOS? Nie zawsze
Kluczowa informacja brzmi: dziesięcioletni licznik aktualizacji Chromebooków startuje od momentu wprowadzenia danej platformy sprzętowej na rynek, a nie od chwili, w której użytkownik kupił konkretny egzemplarz. Z tego względu warto sprawdzać datę debiutu sprzętu, a nie datę własnego zakupu. W tabeli udostępnionej przez Google pojawiają się terminy wykraczające poza zapowiedziane wygaszenie ChromeOS-a - przykładowo Acer Chromebook 311 w wersji C725 ma dostawać uaktualnienia do czerwca 2036 roku. To jednak wyjątki od reguły, a podany okres należy traktować jako maksymalny, o ile dokumentacja nie stanowi inaczej. Jeśli więc dany model trafił na rynek trzy lata temu, jego wsparcie zakończy się nie w 2036 czy 2034 roku, lecz w 2033. To wciąż długi okres, jednak dobrze mieć tę zasadę na uwadze.
Google deklaruje pomoc w migracji na Googlebook OS, a część nowszych urządzeń klasy biznesowej ma pozwalać na przeprowadzenie aktualizacji bezpośrednio. Nie oznacza to jednak automatycznie, że każdy Chromebook z datą wsparcia wykraczającą poza 2034 rok - a więc maszyny nie starsze niż dwa lata - będzie w pełni zgodny z nową platformą. Szczegółowe warunki tej zgodności poznamy w przyszłości. Trzeba przyznać, że całość sprawia wrażenie sporego zamieszania - trudno oprzeć się wrażeniu, że dałoby się to przedstawić w bardziej przejrzysty sposób.
Szkoły i firmy poczekają na narzędzia oraz licencje
Googlebook OS ma połączyć mechanizmy znane z ChromeOS z rozwiązaniami zaczerpniętymi z Androida, w tym przede wszystkim z natywnym wsparciem dla aplikacji tego systemu. Tegoroczne modele Googlebooków są jednak kierowane głównie do użytkowników prywatnych i na razie nie oferują możliwości rejestracji w kontach domenowych ani centralnego zarządzania flotą urządzeń, co jest standardem w wielu organizacjach. Wprowadzenie narzędzi administracyjnych przeznaczonych dla szkół i przedsiębiorstw ma nastąpić najwcześniej po drugim kwartale 2027 roku.
Zmiana platformy przyniesie również modyfikacje w zasadach licencjonowania. Dotychczasowe licencje Chrome Enterprise Upgrade oraz Chrome Education Upgrade nadal będą działać przy zarządzaniu istniejącymi Chromebookami przez cały okres ich wsparcia. Inaczej będzie jednak w przypadku zakupu nowych Googlebooków czy przeniesienia kompatybilnych urządzeń na nowy system - tu zaczną obowiązywać odmienne reguły licencyjne, których szczegółów jeszcze nie znamy. Warto docenić, że Google podeszło do tematu aktualizacji z należytą powagą, choć całej komunikacji na temat przejścia między platformami trudno odmówić pewnego chaosu.
Źródło: AntyWeb


