Technologie

Google chce naprawić Face Unlock w Pixelach - z pomocą przyjdzie doświetlanie ekranem

W testowej wersji Androida 17 znaleziono ślady nowej funkcji, która ma rozwiązać odwieczny problem odblokowywania twarzą po ciemku. Czy Pixele w końcu zbliżą się do poziomu Face ID z iPhone'ów?

3 min czytania

Pixele wreszcie dogonią Apple? Ważna nowość
Pixele wreszcie dogonią Apple? Ważna nowość

Nowa sztuczka Google na wzór Face ID

Smartfony z serii Pixel bywają określane mianem iPhone'a działającego na Androidzie. Rzeczywiście, trudno się z tym nie zgodzić, skoro zarówno sprzęt, jak i system tworzy ta sama firma - Google. Pod względem spójności i jakości działania oprogramowania są to urządzenia naprawdę dopracowane. Istnieje jednak obszar, w którym konstrukcje z logo Google nadal przegrywają z propozycją Apple - chodzi o rozpoznawanie twarzy przy odblokowywaniu telefonu. Mimo że czujniki w Pixelach z roku na rok stają się coraz lepsze, wciąż zawodzą w słabym oświetleniu. Najnowsze doniesienia sugerują jednak, że Google w końcu postanowiło zmierzyć się z tą bolączką na dobre.

W świeżo opublikowanej wersji testowej Android 17 QPR3 Beta 1, przeznaczonej dla deweloperów, serwis Android Authority odnalazł intrygujące fragmenty kodu. Dotyczą one zupełnie nowego mechanizmu o nazwie Face Active Illumination, czyli aktywnego doświetlania twarzy. Rozwiązanie ma zaradzić największej bolączce rozpoznawania twarzy w Pixelach. W sytuacji niedostatecznego oświetlenia ekran miałby emitować dodatkowe światło, które doświetli twarz użytkownika i ułatwi czujnikowi odczytanie oraz zmapowanie jej rysów. Nie trzeba się obawiać oślepiającego błysku w nocy - ma zostać wprowadzony specjalny suwak, który pozwoli regulować intensywność doświetlenia. Rozwiązanie brzmi dość prowizorycznie, ale ma spełnić swoje zadanie.

Warto przypomnieć, dlaczego Google zrezygnowało z prawdziwego odpowiednika Face ID jeszcze kilka lat temu. Taki zaawansowany system znalazł się w modelach Pixel 4 oraz 4 XL - oprócz kamery na podczerwień wykorzystywał również niewielki chip radarowy Project Soli, wykrywający zbliżającą się dłoń i uruchamiający sensory, zanim telefon w ogóle trafił przed oczy użytkownika. Projekt zablokowały jednak przepisy obowiązujące w Indiach. Fale milimetrowe emitowane przez radar Soli w paśmie 60 GHz nie uzyskały tam niezbędnej zgody, a ponieważ Indie są drugim co do wielkości rynkiem smartfonów na świecie, Google nie zdecydowało się tworzyć osobnej wersji urządzenia wyłącznie na potrzeby tego kraju i wycofało się z całego pomysłu. Szkoda, bo technologia ta sprawdzała się bardzo dobrze.

Nie oznacza to, że Pixele są pozbawione odpowiedniego osprzętu. Urządzenia te tworzą mapy głębi dzięki czujnikom Dual Pixel (DPAF) wspieranym przez zaawansowane sieci neuronowe. Problem w tym, że fizyki nie da się oszukać - czujnikowi wciąż brakuje wystarczającej ilości światła. Wprowadzenie regulowanego doświetlenia w ramach Face Active Illumination to proste i tanie obejście braku diod podczerwieni w konstrukcji telefonu. To jednocześnie spore ułatwienie dla użytkowników Pixeli, którzy od dawna skarżą się na kiepskie działanie odblokowywania twarzą w ciemności. Takie sytuacje nie są rzadkością - choćby wtedy, gdy ktoś budzi się w nocy po powiadomieniu i chce coś sprawdzić na telefonie. Gdy funkcja trafi finalnie do Androida 17, dla wielu posiadaczy Pixeli może okazać się jedną z najbardziej wyczekiwanych zmian.

Czy to oznacza, że Google w końcu dogania Apple w tej dziedzinie? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Pod względem funkcjonalności - owszem, bo użytkownicy mogą liczyć na zbliżony komfort korzystania z odblokowywania twarzą. W praktyce jednak sprzęt i oprogramowanie zastosowane w iPhone'ach nie wymagają podobnych obejść i po prostu działają bez dodatkowych sztuczek.

Źródło: AntyWeb