Garmin Enduro 4 bez fanfar - niewielki krok naprzód względem poprzednika
Producent zaprezentował nową odsłonę swojego najbardziej wytrzymałego zegarka sportowego. Enduro 4 korzysta z technologii znanych z serii Fenix 9, ale lista nowości jest skromna.
Garmin wprowadził na rynek kolejną generację swojego flagowego zegarka survivalowego. Enduro 4 opiera się na architekturze zastosowanej wcześniej w serii Fenix 9, utrzymując jednocześnie to, za co ceniona jest linia Enduro - niskie zużycie energii i wytrzymałą konstrukcję. Koperta o średnicy 51 milimetrów powstała z lekkiego polimeru wzmacnianego włóknem szklanym, a producent dodał do niej tytanową ramkę oraz szkło Power Sapphire odporne na zarysowania. Cały zegarek waży jedynie 66 gramów, co stawia go w gronie najlżejszych konstrukcji sportowych w tym segmencie rozmiarowym. Sercem urządzenia wciąż jest 1,4-calowy wyświetlacz MIP znany z niskiego poboru energii, wyposażony w soczewkę solarną zdolną istotnie wydłużyć czas pracy w słoneczne dni.
Wyższa wydajność nawigacji
Pod względem technicznym najważniejsza różnica względem Enduro 3 dotyczy pamięci RAM, której ilość wzrosła o 50 procent. W połączeniu z nowym silnikiem mapowym przekłada się to na 30-procentowe przyspieszenie przesuwania mapy i ogólnie płynniejszą pracę modułu nawigacyjnego. Producent dodał też widok perspektywiczny, pomagający lepiej ocenić ukształtowanie terenu przed trasą, a pamięć wewnętrzna zegarka została podwojona do 64 GB. Dzięki temu można zapisać więcej map z trasowaniem, utworów muzycznych oraz innych plików. Według danych producenta, zegarek z aktywnym ładowaniem słonecznym wytrzymuje do 320 godzin w trybie rejestrowania aktywności oraz do 90 dni w trybie smartwatcha. Bez dostępu do słońca czasy te spadają do 80 godzin oraz 36 dni.
Premiera Enduro 4 przyniosła także rozszerzone funkcje analityczne skierowane do biegaczy ultra oraz osób uprawiających turystykę górską. Zegarek wylicza cele treningowe w oparciu o tempo z uwzględnieniem nachylenia terenu, pokazuje aktualne tempo skorygowane o przewyższenia, a także udostępnia strefy stamina i wykres wytrzymałości Stamina Curve, znany już z modeli Fenix 9 i 9 Pro. Nowością jest funkcja Garmin Epic, pozwalająca scalić poszczególne treningi i trasy zapisane w różnych dniach lub tygodniach w jedną, spójną historię wyprawy wewnątrz aplikacji Garmin Connect.
Producent pomyślał również o praktycznych rozwiązaniach przydatnych w terenie - w kopertę wbudowano mocną latarkę LED emitującą światło białe i czerwone, a całość zegarka uzyskała wodoszczelność na poziomie 10 ATM. W zestawie znalazł się nowy pasek materiałowy ComfortFit, lekki i szybko odprowadzający wilgoć, wyposażony w system szybkiej wymiany QuickFit. Enduro 4 jest już dostępny w sprzedaży na stronie producenta, a jego rekomendowana cena na polskim rynku wynosi 3869 złotych. To zaledwie 400 złotych więcej niż obecny koszt modelu Enduro 3, co koresponduje z niewielkimi różnicami funkcjonalnymi między obiema generacjami. Nowy model zapełnia przy tym niszę, którą Garmin pozostawił w linii Fenix 9 - tam ekran MIP zarezerwowany jest wyłącznie dla wariantu Pro, kosztującego blisko 5000 złotych.
Źródło: AntyWeb


