Frontend w 2026: React wciąż rządzi, ale zespoły coraz częściej wybierają prostotę
Coroczna ankieta wśród polskich frontendowców: React pozostaje standardem, ale zespoły uciekają od ciężkich SPA w stronę serwera i prostszych narzędzi.
W tegorocznej edycji ankiety wzięło udział ponad 3800 osób pracujących w polskich firmach i na zagranicznych kontraktach. React wskazało jako główną technologię 54 procent respondentów, praktycznie tyle samo co przed rokiem. Stabilna pozycja lidera to jednak tylko część obrazu.
Najszybciej rośnie obóz, który autorzy badania nazywają nurtem powrotu do serwera: HTMX, komponenty serwerowe i klasyczne renderowanie wzbogacone o odrobinę interaktywności. Takie podejście deklaruje już 27 procent zespołów, głównie przy projektach e-commerce i wydawniczych, gdzie o wyniku biznesowym decyduje czas pierwszego wczytania.
Powrót do serwera
Motywacje są pragmatyczne. Zespoły wskazują koszty utrzymania rozbudowanych aplikacji SPA, zmęczenie ekosystemem narzędzi budowania oraz wymagania wydajnościowe wyszukiwarek. W czasach, gdy budżety projektowe liczy się dokładniej niż kiedyś, każda warstwa złożoności musi się bronić.
Klient nie płaci nam za hydrację komponentów, tylko za stronę, która działa natychmiast. Odkąd liczymy koszt utrzymania każdej zależności, architektura sama się upraszcza.
Olga Domańska, frontend lead w warszawskim studiu produktowym
Ankieta pokazuje też zmianę w narzędziach pracy: 71 procent respondentów codziennie korzysta z asystentów AI przy pisaniu kodu, ale tylko 9 procent pozwala im działać bez przeglądu. Najczęściej automatyzowane są testy, refaktoryzacje i stylowanie, a więc obszary, w których błąd łatwo wychwycić.
Co dalej? Autorzy badania ostrożnie prognozują, że rynek podzieli się na dwa stabilne obozy: duże aplikacje produktowe pozostaną przy Reakcie i jego ekosystemie, a strony treściowe i sklepy będą coraz częściej wracać do architektur serwerowych. Dla programistów to dobra wiadomość, bo oba obozy płacą dziś podobnie.
Źródło: Antyweb