Technologie

Dotykowy pasek do aparatu w smartfonach Oppo odchodzi do lamusa

Oppo rezygnuje z dotykowego paska do sterowania aparatem, który przez dwa lata naśladował Camera Control z iPhone'a. W najnowszym modelu Find X10 Pro Max po tym rozwiązaniu nie ma już śladu.

3 min czytania

Używacie unikalnego przycisku iPhone'a? Miała być wielka rewolucja
Używacie unikalnego przycisku iPhone'a? Miała być wielka rewolucja

Premiera Camera Control w iPhonie wywołała w branży natychmiastową reakcję łańcuchową. Niewielka szklana płytka wbudowana w ramkę telefonu, wyczuwająca zarówno docisk, jak i ruch palca, w krótkim czasie urosła do rangi funkcji, bez której niektórzy producenci nie wyobrażali sobie nowych modeli.

Chińscy producenci praktycznie od razu uruchomili produkcję własnych wariantów tego rozwiązania, chcąc zdążyć z premierami jeszcze przed końcem roku.

Tempo wdrożeń było imponujące. Oppo wprowadziło pojemnościowy przycisk Quick Button w serii Find X, Nubia zaproponowała własny suwak w modelu Z Ultra, a vivo testowało rozwiązania przyspieszające uruchamianie aparatu za pomocą bocznej krawędzi obudowy.

Na chwilę odżyły skojarzenia z dawnymi Lumiami i Xperiami, gdzie palec wskazujący naturalnie trafiał na spust migawki, a telefon trzymało się pewnie w obu dłoniach.

Fizyczny spust miał zrewolucjonizować fotografowanie

Jak zauważa autor materiału, fizyczny punkt oparcia zupełnie zmienia sposób robienia zdjęć.

Wciśnięcie wyczuwalnego elementu umieszczonego na ramce sprawia, że telefon trzyma się stabilnie, a kciuki nie zakrywają kadru widocznego na ekranie. Dzięki temu znika też delikatne drganie obrazu, które pojawia się, gdy w słabym świetle trzeba dotykać gładkiej tafli wyświetlacza.

Apple poszedł własną drogą i postawił na rozbudowane gesty. Camera Control w iPhonie nadal wymaga dokładnego przesuwania palcem, by zmienić zoom lub ekspozycję, co w ruchu bywało uciążliwe i prowadziło do przypadkowych zmian ustawień. Sam mechanizm kliknięcia działał jednak solidnie - z wyraźnym, krótkim skokiem i natychmiastową reakcją wibracji.

Dwa sezony w Oppo i ostateczna rezygnacja

Oppo nie wycofało się z pomysłu od razu. W modelu Find X8 zastosowano płaski pasek dotykowy, a w Find X9 powtórzono to rozwiązanie, dopracowując je jeszcze od strony oprogramowania. Przez dwie generacje telefonów można było uruchamiać migawkę bezpośrednio z ramki urządzenia.

Dwa lata po tym, jak Apple pokazał Camera Control w iPhonie 16, Oppo zrezygnowało z dotykowego paska służącego do obsługi aparatu. W modelu Find X10 Pro Max, który oferuje jedne z najlepszych zdjęć dostępnych obecnie na rynku, zabrakło już pojemnościowej strefy do regulacji zoomu czy wygodnego spustu migawki. Pozostał za to fizyczny przycisk Snap Key umieszczony po przeciwnej stronie urządzenia.

Ramka telefonu wróciła do formy gładko frezowanego aluminium z dwoma standardowymi przyciskami - głośności i zasilania. Zniknęły specjalne nacięcia, prawdopodobnie też dodatkowe uszczelnienia podnoszące koszty testów odporności na wodę, a wraz z nimi wszelki ślad po dotykowym pasku.

Powrót do dotykania ekranu i osamotnione Sony

Szkoda, że to rozwiązanie znika, bo żaden suwak umieszczony na ekranie nie zapewnia takiego wyczucia chwili jak mechaniczny kontakt palca z przyciskiem.

Kliknięcie wyczuwalne pod palcem dawało jasny sygnał - zdjęcie zostało zrobione, matryca zarejestrowała światło, można opuścić ręce. Teraz znów trzeba stukać kciukiem w śliski wyświetlacz, co przy mokrych dłoniach albo w deszczu często kończy się nieudanym ujęciem.

Jedynym producentem, który trzyma się fizycznego rozwiązania, pozostaje Sony - w smartfonach Xperia od dekady stosowany jest dwustopniowy spust migawki. To jednak sprzęt adresowany do wąskiego grona entuzjastów, a nie rozwiązanie o masowym zasięgu.

Źródło: Spider's Web