Technologie

David Fincher kończy współpracę z Netflixem. "Dalsze perypetie Cliffa Bootha" to ostatni film tej ekskluzywnej umowy

Reżyser House of Cards i Mindhuntera nie przedłuża kontraktu z Netflixem po trzynastu latach wspólnej historii. Pożegnalnym projektem będzie sequel "Pewnego razu... w Hollywood" z Bradem Pittem w roli Cliffa Bootha.

2 min czytania

Fatalna wiadomość dla widzów Netflixa. Ten film będzie ostatnim projektem legendy
Fatalna wiadomość dla widzów Netflixa. Ten film będzie ostatnim projektem legendy

Netflix szykuje widzom niemiłą niespodziankę - "Dalsze perypetie Cliffa Bootha" okażą się ostatnim filmem Davida Finchera zrealizowanym dla tej platformy. Produkcja oznacza zarazem powrót Brada Pitta do kultowej roli oraz zamknięcie sześcioletniego rozdziału wyłącznej współpracy reżysera z serwisem. Najpierw, 25 listopada, obraz pojawi się w kinach IMAX, a dopiero trzy tygodnie później, 23 grudnia, zadebiutuje w katalogu streamingowym. Rezygnacja Finchera z dalszego kontraktu zamyka trzynastoletni etap wspólnych przedsięwzięć z Netflixem.

Twórca House of Cards i Mindhuntera żegna się z Netflixem. Jego najnowszy film zapowiada się rewelacyjnie

Fincher stał za reżyserią i produkcją "House of Cards" - serialu, który w 2013 roku otworzył epokę oryginalnych produkcji Netflixa, a także odpowiadał za wysoko oceniany "Mindhunter". Na mocy umowy podpisanej w 2020 roku, obejmującej wyłączność, powstały trzy tytuły: biografia "Mank", thriller "Zabójca" z Michaelem Fassbenderem w roli głównej oraz najnowszy "Dalsze perypetie Cliffa Bootha". Reżyser obecnie nie ma podpisanego kontraktu z żadnym innym studiem, co w teorii daje mu możliwość realizacji pojedynczych projektów w przyszłości - jednak na razie "Cliff Booth" zamyka jego wspólną filmografię z Netflixem.

Scenariusz kontynuacji hitu Quentina Tarantino "Pewnego razu... w Hollywood" wyszedł spod pióra samego autora pierwszej części. Reżyserię natomiast objął David Fincher, co w świecie filmu traktowane jest jako sytuacja wyjątkowa - Tarantino tylko raz zdecydował się przekazać swoją historię innemu twórcy, i padło na reżysera "Podziemnego kręgu" oraz "Zaginionej dziewczyny". Brad Pitt po latach wraca do roli Cliffa Bootha, kaskadera i najbliższego współpracownika Ricka Daltona, przenosząc tym razem akcję do Hollywood z 1977 roku.

Fabuła rozgrywa się prawie dekadę po zdarzeniach znanych z pierwszej części, a Booth - po zamknięciu rozdziału kaskaderskiej kariery - musi odnaleźć się w nowym zajęciu fixera, czyli osoby zajmującej się dyskretnym rozwiązywaniem problemów gwiazd poza kamerami. Netflix w tym wypadku odstępuje od swojej standardowej strategii i stawia na ograniczoną premierę kinową. Od 25 listopada przez dwa tygodnie film będzie dostępny jedynie na ekranach IMAX w kinach na całym świecie, a pełna premiera w serwisie streamingowym nastąpi 23 grudnia.

Pojawiają się głosy, że nawet jeśli istniała jeszcze jakaś szansa na kolejny sezon "Mindhuntera", to zakończenie bliskiej relacji Finchera z Netflixem ostatecznie zamyka drzwi do realizacji kontynuacji tego serialu.

Źródło: AntyWeb