Technologie

Bose stawia na kabel. Nowe słuchawki z ANC bez Bluetootha

Podczas gdy rynek słuchawek od lat należy do bezprzewodowych TWS-ów, Bose idzie w przeciwną stronę i wprowadza dokanałowe słuchawki na kablu z aktywną redukcją szumów.

2 min czytania

Słuchawki na kablu wracają. Powód? Za bardzo lubicie ciszę
Słuchawki na kablu wracają. Powód? Za bardzo lubicie ciszę

Bezprzewodowe słuchawki na Bluetooth zdominowały rynek do tego stopnia, że modele przewodowe stały się prawdziwą rzadkością. Jeśli w ogóle się pojawiają, są to zwykle tanie produkty za kilka złotych, dostępne w sieciach typu Action. Bose zdecydował się jednak potraktować temat inaczej i wypuścił w pełni rozwinięty model dokanałowych słuchawek przewodowych.

Kabel wraca do gry - Bose udowadnia, że można to zrobić na poważnie

Ostatnie miesiące przynoszą wyraźny sygnał, że słuchawki przewodowe znów zyskują zwolenników. Osoby zmęczone nadmiarem nowych technologii coraz częściej wybierają właśnie takie rozwiązania. Kłopot w tym, że oferta nowoczesnych modeli na kablu jest bardzo ograniczona, bo giganci tacy jak Apple, Samsung czy Sony skupiają się głównie na rozwijaniu sprzętu bezprzewodowego.

Bose postanowił wyłamać się z tego trendu, prezentując model Bose Noise Cancelling Wired Earbuds. Są to douszne pchełki, które łączą aktywną redukcję szumów - jedną z głównych zalet współczesnych słuchawek - z klasycznym połączeniem kablowym. Miejsce Bluetootha zajmuje tu przewód o długości 1,2 metra zakończony wtyczką USB-C, którym słuchawki podłącza się do telefonu, laptopa lub innego urządzenia.

Taka konstrukcja daje jedną istotną przewagę nad bezprzewodowymi TWS-ami: brak baterii oznacza brak limitu czasu działania na jednym ładowaniu. Wystarczy podłączyć kabel, żeby słuchawki od razu zaczęły pracować. Użytkownik nie musi kontrolować poziomu naładowania samych słuchawek ani etui, jedynym praktycznym problemem może być tu zaplątany przewód.

Drugą kluczową cechą jest obsługa aktywnej redukcji hałasu, która dzięki oprogramowaniu i wbudowanym mikrofonom wycisza dźwięki dobiegające z otoczenia. Funkcja ANC działa w połączeniu z dokanałową budową słuchawek, a jej ustawieniami można zarządzać za pomocą przycisku umieszczonego na pilocie. Użytkownik ma do wyboru trzy tryby: redukcję hałasu, wzmocnienie dźwięków z otoczenia, czyli tzw. przezroczystość, oraz pełne wyłączenie ANC.

Ciekawym rozwiązaniem jest umieszczenie mikrofonu do rozmów w pilocie, a nie w samych słuchawkach, jak to bywa w typowych modelach TWS. Mikrofon ten zaprojektowano jednak w taki sposób, by skutecznie odbierał głos użytkownika bez konieczności trzymania słuchawek blisko ust.

Nowy model od Bose otrzymał też certyfikat odporności na zachlapania IPX4, choć nie oznacza to pełnej wodoszczelności sprzętu. Cena słuchawek została ustalona na 100 dolarów.

Źródło: Spider's Web

AI

IDC: w 2026 roku AI zmieni sposób pracy w prawie połowie dużych firm

Nowy raport IDC FutureScape stawia sprawę jasno: agentowa sztuczna inteligencja to narzędzie, a nie "cyfrowy kolega z zespołu". Analitycy przekonują, że wygrają te organizacje, które przebudują role, kompetencje i sposób zarządzania, a nie tylko wdrożą AI dla oszczędności.

5 min czytania