Branża

Rejestr psów i kotów wchodzi w życie w 2028 roku – co się zmieni dla właścicieli zwierząt

Prezydent podpisał ustawę tworzącą Krajowy Rejestr Oznakowanych Psów i Kotów. Nowe przepisy zaczną obowiązywać od 11 czerwca 2028 roku i wprowadzą obowiązkowe czipowanie zwierząt.

2 min czytania

Masz psa lub kota? Zapamiętaj tę datę, wchodzi nowy obowiązek
Masz psa lub kota? Zapamiętaj tę datę, wchodzi nowy obowiązek

Dziś decyzja o wczipowaniu psa czy kota zależy wyłącznie od woli właściciela, a korzyść z tego jest raczej ograniczona. Trzeba samodzielnie wybrać jedną z dostępnych, płatnych baz danych, wiedząc przy tym, że rejestracja nigdzie nie jest wymagana prawem, a wpis do bazy nie zawsze pomoże odnaleźć zgubione zwierzę. Do tej pory nie istniał żaden centralny system gromadzący te informacje – ale to się zmieni.

Projekt ustawy tworzącej Krajowy Rejestr Oznakowanych Psów i Kotów rząd przedstawił jeszcze w lutym tego roku. Od tamtego czasu minęło sporo miesięcy, prace legislacyjne trwały długo, jednak finalnie zakończyły się sukcesem.

Ustawa ma podpis prezydenta. Rejestr KROPiK, czyli RiGCz w praktyce

Nowe przepisy zaczną działać od 11 czerwca 2028 roku. Choć to data odległa w czasie, ma ona dać obywatelom i instytucjom margines na przystosowanie się do zmian. Zgodnie z ustawą, każdy pies i kot urodzony po tym terminie będzie musiał zostać oznakowany oraz wpisany do rejestru. Właściciele kociąt będą mieli na to czas do momentu, gdy zwierzę skończy trzeci miesiąc życia, a jeśli wcześniej zmieni właściciela – termin ulegnie skróceniu. W przypadku psów obowiązek zadziała do chwili zmiany właściciela albo do pierwszego szczepienia przeciw wściekliźnie, zależnie od tego, co nastąpi wcześniej.

Osoby, które już teraz mają psa lub kota, dostaną trzy lata na dopełnienie formalności związanych z oznakowaniem i rejestracją zwierzęcia. Cała procedura nie będzie bezpłatna – maksymalny koszt każdej z tych czynności wyniesie 0,56 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Nie wiadomo, ile będzie ono wynosić w 2028 roku, ale przy obecnym poziomie około 50 zł łączny wydatek na oznakowanie i rejestrację zamknąłby się w kwocie około 100 zł.

Nowe prawo i sam rejestr autor artykułu ocenia jako przejaw rozsądku i troski o zwierzęta, choć nie brakuje głosów krytycznych. Sprzeciw zgłaszają przede wszystkim właściciele prywatnych firm prowadzących dotychczasowe bazy danych, którzy uważają, że tworzenie centralnego rejestru jest zbędne i niepotrzebnie komplikuje istniejący system. Proponowali, by państwo skorzystało z gotowych rozwiązań, czyli w praktyce z ich usług. Do tego jednak nie doszło.

Największym ryzykiem jest martwe prawo

Uchwalenie nowych obowiązków i kar za ich niedopełnienie to jedno, ale prawdziwym wyzwaniem będzie skuteczne wdrożenie przepisów w życie – a z egzekucją prawa w Polsce bywa różnie. Jeśli straże miejskie i gminne nie zaczną prowadzić szerokich kontroli, cały system może pozostać fikcją. Trudno bowiem wskazać, kto miałby faktycznie zweryfikować stan czipowania i rejestracji ośmiu milionów psów i kotów w całym kraju.

Źródło: Spider's Web