Branża

Francja odwraca się od ogólnokrajowej kaucji za butelki, mimo unijnych wymogów

Po trzech miesiącach konsultacji francuski rząd zrezygnował z planu jednego systemu kaucyjnego dla całego kraju. Zamiast obowiązku wszędzie, kaucja ma być dobrowolna i zależna od decyzji lokalnych władz.

5 min czytania

Europejski kraj zwija system kaucyjny. "To był błąd"
Europejski kraj zwija system kaucyjny. "To był błąd"

Rząd we Francji porzucił koncepcję ogólnokrajowego, obligatoryjnego systemu kaucyjnego na plastikowe butelki. Po kilkumiesięcznych rozmowach zdecydowano, że kaucja nie będzie narzucona z góry całemu krajowi, lecz stanie się rozwiązaniem fakultatywnym, wprowadzanym w zależności od decyzji poszczególnych regionów. Tam, gdzie obecny model zbiórki przynosi dobre wyniki, władze nie chcą go zastępować nowym systemem. Kłopot polega na tym, że cała Francja jako kraj wciąż jest daleko od poziomu selektywnej zbiórki wymaganego przez Unię Europejską.

Wielkie różnice między regionami

Zmianę pierwotnych planów francuski rząd zakomunikował po trzech miesiącach negocjacji z samorządami, sektorem odpadowym, firmami zajmującymi się recyklingiem oraz przedstawicielami przemysłu. Ustalono, że nie powstanie jeden obowiązkowy system dla całego państwa - to lokalne władze będą mogły samodzielnie zdecydować, czy wdrożyć kaucję na swoim terenie.

Za tą decyzją stoją konkretne dane. Blisko 230 francuskich związków międzygminnych, w których mieszka ponad 11 mln osób, osiąga już poziom zbiórki butelek plastikowych na poziomie co najmniej 77 proc. - to głównie obszary wiejskie. Z drugiej strony jest około 45 obszarów, zamieszkanych przez ponad 14 mln ludzi, przeważnie miejskich, gdzie do selektywnej zbiórki trafia mniej niż 35 proc. butelek.

Skala rozbieżności jest więc uderzająca - w jednych miejscach system funkcjonuje sprawnie, w innych aż dwie na trzy butelki nie są zbierane selektywnie. Francuski rząd doszedł do wniosku, że wprowadzenie jednego wzorca dla wszystkich oznaczałoby zbędne i kosztowne zmiany także tam, gdzie infrastruktura już dobrze działa. W efekcie kaucja ma być kierowana przede wszystkim do regionów notujących najsłabsze rezultaty.

Kierunek przeciwny niż w Polsce

Polska obrała drogę zupełnie odmienną. Od 1 października 2025 roku obowiązuje u nas jeden, ogólnokrajowy system, a w 2026 roku jego sieć zaczęła szybko się rozrastać - butelkomaty pojawiły się nie tylko w sklepach, ale też na osiedlach, w miejscowościach turystycznych i przy plażach.

We Francji chce się natomiast uniknąć budowy identycznej infrastruktury w każdym zakątku kraju. Francuskie samorządy od dawna inwestują w odbiór odpadów prosto z domów, w sortownie oraz w charakterystyczne żółte pojemniki. Niektóre władze lokalne obawiały się, że kaucja zabierze z istniejącego systemu najbardziej opłacalne odpady, głównie butelki PET, a jednocześnie gminy zostaną same z kosztami dotychczasowej infrastruktury.

Ten spór toczy się we Francji od dłuższego czasu. Wcześniejsze próby wprowadzenia powszechnej kaucji zawsze napotykały zdecydowany opór samorządów. Tegoroczny Plan Plastikowy ponownie wywołał debatę, ale zakończyła się ona kompromisem: brak obowiązku dla wszystkich, możliwość samodzielnego działania dla tych regionów, które chcą wdrożyć system.

Pozostaje jednak pytanie niewygodne dla twórców tego rozwiązania - czy samorządy notujące najsłabsze wyniki zbiórki faktycznie zdecydują się dobrowolnie na kosztowną reorganizację swojego systemu?

Zbiórka wciąż daleka od celu

Rezygnacja z obowiązkowej kaucji nie oznacza, że problem selektywnej zbiórki przestał istnieć. W 2024 roku Francja zebrała jedynie 58,3 proc. plastikowych butelek na napoje. Recykling wszystkich opakowań plastikowych wypadł jeszcze słabiej - zaledwie 25,7 proc. Dla porównania, cel wyznaczony przez Unię Europejską dla butelek to 90 proc. selektywnej zbiórki do 2029 roku.

Nowe unijne rozporządzenie PPWR, obowiązujące bezpośrednio od 12 sierpnia 2026 roku, wymaga, by kraje członkowskie osiągnęły ten poziom dla jednorazowych plastikowych butelek na napoje do 3 litrów oraz metalowych opakowań na napoje do 3 litrów. Głównym narzędziem realizacji tego celu ma być właśnie system kaucyjny.

Przepisy przewidują wyjątek, choć wymagania są bardzo wysokie. Kraj może uniknąć wprowadzenia obowiązkowego systemu, jeśli już w 2026 roku osiągnie co najmniej 80 proc. selektywnej zbiórki danej kategorii opakowań. Do 1 stycznia 2028 roku musi też przedstawić Komisji Europejskiej konkretny plan dotarcia do poziomu 90 proc.

Francja startuje z wynikiem 58,3 proc. odnotowanym w 2024 roku. Już w czerwcu francuski minister transformacji ekologicznej Mathieu Lefèvre otwarcie mówił, że jeśli tempo się nie zmieni, kraj może zostać zmuszony przez unijne regulacje do wprowadzenia kaucji od 2029 roku.

Lokalna kaucja nie zwalnia z unijnego celu

Francuski rząd może zdecydować, że na razie nie wprowadza jednego systemu dla wszystkich, ale nie ma możliwości samodzielnego odstąpienia od poziomu zbiórki wymaganego przez Unię Europejską. Komisja Europejska w wytycznych do PPWR wskazuje wyraźnie, że cel 90 proc. rozliczany jest dla całego kraju, nie dla poszczególnych regionów. Można budować regionalne systemy kaucyjne, ale ich sumaryczny efekt musi prowadzić do wypełnienia krajowego obowiązku. Zwolnienie z konieczności posiadania systemu przyznawane jest państwu na podstawie realnych wyników, a nie decyzji poszczególnych regionów, że kaucja jest im niepotrzebna.

To znaczy, że francuski eksperyment czeka jasny test. Jeśli lokalne rozwiązania, lepsza segregacja i inne elementy Planu Plastikowego podniosą poziom zbiórki do wymaganych wartości, Francja udowodni, że ogólnokrajowa kaucja nie musi być jedyną skuteczną drogą. Jeśli się to nie uda, temat wróci za kilka lat.

W Polsce dyskusja o sensowności systemu kaucyjnego również trwa mimo jego wdrożenia, ale sytuacja jest zupełnie inna. U nas powstał już ogólnokrajowy mechanizm i teraz pracuje się nad jego dogodnością dla użytkowników. Francuzi najpierw chcą sprawdzić, czy podobny efekt da się osiągnąć bez przebudowy systemów, które już dobrze funkcjonują.

System kaucyjny najczęściej prezentowany jest jako rozwiązanie uniwersalne: płacisz, oddajesz, dostajesz pieniądze z powrotem. Francja próbuje jednak pokazać, że liczy się przede wszystkim efekt, nie sam mechanizm. Jeśli butelki wracają do obiegu nawet bez kaucji, to nie ma potrzeby jej wprowadzać wyłącznie po to, by wszędzie stały takie same butelkomaty.

Źródło: Spider's Web